Moja rodzina była od pokoleń uzdolniona muzycznie. Ja także odziedziczyłem taki talent. Swoją młodość spędziłem w szkole muzycznej. Tam nauczono mnie jak grać na gitarze oraz saksofonie. Także zdałem egzamin i z wykształcenia zostałem prawdziwym muzykiem.

Od dj po wodzireja na wesele

dj na wesele Bardzo byłem z tego powodu dumny, ponieważ mogłem kontynuować rodzinną tradycję. Na początku zaczynałem jako zwykły dj na wesele Śląsk. Miałem mało profesjonalnego sprzętu jednak szło mi całkiem dobrze. Wrażliwy słuch pozwalał na puszczanie dobrej jakości dźwięków. Dzięki temu stałem się doceniany w środowisku pracy. Również zacząłem się szybko rozwijać. Jako dj weselny miałem małe szanse. Chciałem czegoś więcej. Wkrótce zapisano mnie na kurs wodzireja. Tam poznałem jeszcze lepsze techniki oraz metody bawienia gości. Moje usługi z dnia na dzień stawały się lepsze. Na Śląsku stałem się bardzo popularny. Prawie każda para młoda chciała mnie zamówić na swoją uroczystość. Oczywiście wesele nie było tylko moim miejscem zarobku. Jako wodzirej mogłem brać udział w zabawach integracyjnych oraz prowadzić festyny. Moim mentorem został mój dziadek. On znał jeszcze stare zabawy. Często wprowadzałem jego pomysły do moich i udoskonalałem. Największe zyski przynosiły mi śluby. Jednak największą konkurencją były tradycyjne kapele. One sprawiały, że coraz mniej osób decydowało się na właśnie moje usługi.

Oczywiście miałem jedną poważną przewagę. Była to dużo niższa cena na którą prawie każdy mógł sobie pozwolić. Wiedziałem, że mam wielkie szanse na zostanie prawdziwym wodzirejem. W tym celu wspierała mnie moja cała rodzina. Każdy mi w tym kibicował.

Kategorie: Usługi