Jak każda panna młoda miałam nadzieję, ze moje wesele będzie idealne. Całe planowanie zaczęłam z dużym wyprzedzeniem, w zasadzie tuż po zaręczynach. Wiedziałam, ile czeka mnie pracy, nawet jeśli będę miała pomoc ze strony mojej mamy i przyjaciółki. W końcu wesele to bardzo ważna sprawa i wymaga wielu przygotowań.

Jak dom weselny może sprawić problem?

dom weselnySala weselna, sukienka, makijaż, samochód na wesele, wysyłanie zaproszeń… To wszystko wymaga starannych przemyśleń i czasu. Nie można nic robić na teraz zaraz, bo nic z tego nie wyjdzie. Mimo moich starań nie wszystko poszło zgodnie z planem. A wszystko przez dom weselny w Warszawie, który zwinął się przed moim weselem. O dziwo ze wszystkich przygotowań najłatwiej poszło mi z sukienką, przymierzyłam chyba tylko dwie czy trzy sukienki wcześniej, aż natrafiłam na tę idealną. Miała piękny gorset, który mienił się w słońcu i długi, rozkloszowany dół, zrobiony z tiulu. Wyglądałam i czułam się w tej sukni jak księżniczka! Nie mogłam się doczekać, żeby zobaczyć minę mojego narzeczonego, kiedy mnie w niej zobaczy! Z wyborem zaproszeń, butów, biżuterii i makijażystki też nie miałam problemu. Nawet samochód na wesela się znalazł taki jaki chcieliśmy.

Pozostałą jeszcze sala bankietowa. Było trzy miesiące przed naszym weselem, kiedy właściciel powiedział, że zamyka interes. Byłam w szoku! Zostało tak niewiele czasu, że nie wiedziałam co robić. Sala bankietowa miała organizować także catering, wiec traciliśmy dwie rzeczy. To był prawdziwy koszmar! Szukałam jakiejkolwiek sali weselnej, która byłaby dostępna w tym terminie, ale w Warszawie żadnej nie było. W końcu udało mi się coś znaleźć pod miastem, bo akurat ktoś przełożył termin wesela.

Sytuacja została uratowana, ale ja i tak przeżyłam koszmar, że będziemy musieli odwołać wesele, a wszystko już gotowe.

Kategorie: Wesele