Nigdy nie lubiłam końcówki lata. Zwłaszcza teraz, gdy pogoda jest taka, że nawet latem czułam się już jak jesienią. Było zimno, ciągle padało i kalosze musiały się stać moim stałym elementem wyposażenia. Wszystkie inne buty zaraz przemakały i byłam przeziębiona. Poza tym, strasznie marzłam i przez to nawet nie chciało mi się nigdzie wychodzić, bo zmarznięta wyglądałam strasznie.

https://alfonsobassave.com/variete-de-techniques-de-massage-sexy/

Ciepła bluza dla zmarźlaka

ciepłe bluzy z nadrukiem - sklepNa szczęście mam wspaniałych znajomych, którzy zawsze o mnie dbają. jak do nich przychodzę, to zawsze czeka gorąca herbatka z malin i ciepłe kacie. Ostatnio jak miałam urodziny to złożyli się wszyscy na prezent i co znalazłam w środku paczki? Były to ciepłe bluzy z nadrukiem – sklep wydawał mi się znajomy, bo coś w nim chyba już kiedyś kupowałam. Kupili mi 3 ciepłe bluzy, żebym miała na zmianę. Pierwsza, którą wyciągnęłam, była w jasnym odcieniu, z delikatnym nadrukiem i jakimś napisem, w sam raz na co dzień. Druga z nich była czarna polarowa z nadrukiem misia. Również mi się spodobała. A na koniec zostawili prawdziwy rarytas. Była to bluza z kapturem z uszami kota, o której zawsze marzyłam. Do tego z tyłu była ozdobiona takimi gorsetowymi wiązaniami, a z przodu miała nadrukowane urocze łapki. Powiedzieli, że od razu o mnie pomyśleli, gdy ją zobaczyli, jednak dokupili jeszcze dwie takie neutralne, żebym miała na każdą okazję. Od razu założyłam moją kocią bluzę z kapturem. Była taka ciepła i od razu się w niej zakochałam. Nie chciałam jej nawet zdejmować.

Teraz już nie marznę w moich trzech nowych bluzach, które mogę na siebie zakładać na przemiennie. Jeszcze tylko jakieś rękawiczki by się przydały. Do bluzki z kotkiem były dołączone jedne, na sznurku, takie kocie łapki. Dopiero później je zauważyłam, bo były przymocowane do rękawów.