Bardzo cenię sobie możliwość wpływu na niektóre rzeczy. Dlatego, gdy miałam okazję kupić dom lub go wybudować – wybrałam tę drugą opcję, mimo, że jestem samotną kobietą. Jednak chciałam wszystko, od początku mieć takie, jakie sobie wymarzyłam. Nie jest to trudne, trzeba tylko konsekwencji.

Okiem zduna: Zalety i budowa kominków kaflowych

budowa kominka kaflowegoNa etapie projektu, powiedziałam, że chcę mieć kominek kaflowy. Projektantka była nieco zaskoczona i powiedziała, że miała zupełnie inną wizję. Ja jednak upierałam się przy swoim i powiedziałam, że chcę mieć kominek kaflowy, i już. Wychowałam się w domu, w którym takie piece były, i gdy już dorosłam, nigdy więcej nie trafiłam w takie miejsce. Żadne ogrzewanie domu nie jest tak przyjemne jak to, które dają rozgrzane kafle. Gorące powietrze nie dmucha tylko jonizuje, delikatne przechodząc przez wszystko. Przesiąka całe otoczenie tak miło, że człowiek aż po prostu czuje się lepiej. Żadnego hałasu, żadnego podmuchu, żadnych skoków temperatur. I oczywiście kurz, który nie jest wzniecany, to dla mnie błogosławieństwo, bo przez ostatnie lata stałam się alergiczką. Gdy projektantka usłyszała wszystko co jej powiedziałam, była zaskoczona, że piece kaflowe mają tyle zalet. Widziałam, że naprawdę nie zdawała sobie z tego sprawy. Powiedziała szczerze, że nie wie czyja to branża taka budowa kominka kaflowego. A ja na to, że znam zduna, który mi ten piec postawi. Wybudowanie go jest możliwe, ale moja pani projektant była jeszcze młoda, gdy te kominki były powszechne. Nie pamiętała czasów, gdy kiedyś tylko w ten sposób ogrzewało się domy.

Z tą różnicą, że mój kominek miał już być na drewno, a nie węgiel. To przywilej uprzemysłowienia. Gdyby trzeba było i węglem  bym paliła, ponieważ ma to swój urok. Mój dom ma być jednak taki jak chcę, ale też musi być realny, budowany zgodnie z prawem i zasadami. Dziś już stoi i jest piękny i ciepły!