Będąc architektem budowlanym projektowałem wiele różnych budowli. Najczęściej jednak były to zabudowy domków bliźniaczych, blokowisk i biurowców. Z czasem kreatywność kończy się i trzeba szukać inspiracji w otaczającym sam świecie. Można także nieco przebranżowić się, przeprowadzić i tworzyć w zupełnie innym otoczeniu.

Zaprojektowałem budynek rolniczy dla pobliskiego gospodarstwa 

projekty budynków rolniczychMojej inspiracji postanowiłem szukać w wiejskim otoczeniu. Prostota takiego życia jest unikalna. To bzdura, że nie mają oni aspiracji i są prostym ludem. Dzisiejsze gospodarstwa potrafią przynosić dochody równe miejskim korporacjom. Dlatego też wykonywanie dla nich projektów było moim pomysłem na odpoczynek. Projekty budynków rolniczych miały być dla mnie sposobem na odseparowanie się od miejskiego zgiełku. Postanowiłem więc poszukać kontrahenta, któremu stworzę prostą i funkcjonalną budowlę, a w zamian da mi zakwaterowanie i wyżywienie. Może Wam wydawać się, że to niska cena za moje usługi, ale nie szukałem na wsi pieniędzy i sławy, ale spokoju i oddechu. Moje pierwsze projekty budynków rolniczych dotyczyły kompleksu łączącego oborę, kurnik oraz stodołę. Te trzy budowle chciałem połączyć tak, aby zajmowały sporą powierzchnię dla zwierząt, magazyny żywności, odpowiednią przestrzeń do odbierania porodów, a także na specjalne zamówienie, powierzchnię do relaksu dla zmęczonego rolnika, który nie musiałby wracać do domu, zdejmować ubrania, ażeby chwilę odetchnąć. Mój pierwszy projekt był więc wyzwaniem, ale dzięki obserwacji, trwającej dwa dni, wiedziałem, jak do niego podejść.

Moja praca architekta przybrała zupełnie nowy obraz. Stałem się szczęśliwszym i bardziej wyciszonym człowiekiem. Pogoń za pieniądzem odeszła na drugi plan. Realizowałem swoje projekty za minimalne profity, ale byłem pełen energii i pomysłów. Każdego polecam pracę przy takich szkicach i z takimi ludźmi.

Kategorie: Budownictwo