Jestem już w podeszłym wieku. Przeszłam już na emeryturę. Dzieci często wysyłają do mnie wnuki, gdy idą do pracy. Jest to dla mnie bardzo przyjemna część mojego życia. Tego dnia, o którym chciałabym opowiedzieć była akurat na spacerze z Adasiem. Jest to syn mojej najstarszej córki.

Kosze uliczne – edukujmy młodych

kosze uliczneMały ma trzy latka i jest na etapie kiedy zaczyna zadawać pytania. Interesuje go dosłownie wszystko. Boję się iść z nim do sklepu bo pyta o każdy produkt. Każdy kto ma dzieci wie o czym mówię. Byliśmy wtedy w parku. Zbliżaliśmy się do momentu, w którym pojawiają się pojemniki na psie odchody. Musiałam wtedy wytłumaczyć o zjawisku jakim jest dbanie o czystość oraz odpowiedzialność za wspólną przestrzeń. Wtedy zaczęło się opowiadanie. Wskazałam chłopcu na kosze uliczne. Pokazałam jakiego rodzaju śmieci można tam wyrzucać. Wspomniałam także o segregacji. Nie które z koszy mają specjalne znaczki. Musimy wrzucać do nich śmieci o wyznaczonej fakturze. Możemy po jakimś czasie podarować im drugie życie. Dzięki specjalnym systemom oraz możliwości recyklingu wracają do nas. Adaś był zdziwiony. Nie wyobrażał sobie takich możliwości dzisiejszego świata. Nie rozumiał w jaki sposób butelka, którą wyrzucił może stać się częścią czegoś innego. Na szczęście wszystko udało mi się dobrze wytłumaczyć. Mam nadzieję, że w przyszłości zmieni świat i stanie się ekologiem. To ważne aby było coraz więcej aż tak młodych ludzi, którzy doskonale rozumieją zagrożenia jakie niesie dzisiejsza technologia.

Muszę przeprowadzić taką rozmowę zresztą naszej rodziny. Chciałabym aby zaczęli segregować śmieci. Jest to bardzo ważne dla naszego systemu. Myślę także, aby coś zmienić. Może kupię albo przygarnę jakiegoś zwierzaka?

Kategorie: Edukacja