Mieliśmy wyjazd w delegację. Nie lubię takich, bo wtedy długo jestem daleko od domu, i nie widzę, co się tam dzieje. Dali nam jakiś mały pokoik na trzech, bo trzeba było mieć miejsce do odpoczynku po pracy.

Renowacja pokryć dachowych w schronisku

Renowacja pokryć dachowychNaszym obiektem do robót, było stare schronisko młodzieżowe. Koniecznością była tam renowacja pokryć dachowych, a jako, że budynek miał dużą powierzchnię, to i dach był dość spory. Gdy zobaczyłem, ile tam jest jeszcze roboty, stwierdziłem, że co najmniej ze dwa tygodnie potrwa, zanim to skończymy. Obawiałem się, że nie zdążę na poród żony, bo było już blisko rozwiązania, a obiecałem jej, że będę tego dnia przy niej. Do naszych obowiązków należało jeszcze malowanie dachówki, ale najpierw musieliśmy czekać na dostarczenie towaru. Bo niestety, ale farba do malowania dachu jeszcze do nas nie dotarła. Więc tak zajęliśmy się innymi rzeczami, w paru miejscach popękały ściany, więc trzeba było je załatać. Zobaczyłem jeszcze parę defektów związanych z deskami w podłodze, więc przynajmniej miałem co robić czekając na materiały. To była dość malownicza okolica, więc po pracy chętnie spacerowałem i robiłem zdjęcia, aby później pokazać rodzinie. W schronisku były ze dwa psy, które dokarmiałem, gdy zostało mi kanapek. Pilnowały terenu nocą, aby nikt niepowołany się nie przedostał.

Ogólnie były dość nieprzyjazne, ale mnie jakoś polubiły. Po skończonej robocie wróciłem do domu. Całe szczęście, że zdążyłem przed porodem, bo nie miałbym wtedy jak dojechać do szpitala. No i tak sobie czekamy na ten wielki dzień z podekscytowaniem.

Więcej o renowacji dachów można znaleźć na: http://malowaniedachu.com

Kategorie: Budownictwo