Pracuję w biurze rachunkowym w centrum dużego miasta. Mamy sporo stałych klientów, a cały czas pojawiają się jacyś nowi. Poza usługami księgowymi oferujemy również doradztwo finansowe i biznesowe.

Tanie wykładziny podłogowe do biura – nie zawsze warto oszczędzać

wykładzina podłogowaDzięki temu mamy szeroki pakiet usług i rzeszę zadowolonych klientów. Ostatnio nasz szef zarządził mały remont w naszym biurze. Najwyższa pora, bo nie wyglądało już ono tak atrakcyjnie, jak wtedy, kiedy po raz pierwszy przyszłam do pracy. Ściany miały być malowane, a na podłodze pojawią się nowe wykładziny. W związku z tym miałam iść z szefem, by pomoc mu w wyborze. Sklep z wykładzinami podłogowymi był niedaleko, więc poszliśmy prosto po pracy. Zaczęliśmy oglądać różne wzory i materiały. Szef chciał kupić jakieś tanie wykładziny dywanowe, żeby nie przepłacać. Próbowałam go przekonać, ze to zły pomysł. Takie wykładziny szybko się zniszczą i trzeba będzie je wymieniać na nowe. Zaproponowałam wykładziny podłogowe w płytkach. Jednak one były zbyt drogie dla szefa i upierał się przy swojej decyzji. Nie mogłam go przekonać, więc pozostało mi wybranie dobrego koloru i wzoru wykładziny. Jak się potem okazało miałam rację. Przyszedł okres jesienno-zimowy, a wraz z nim opady deszczu i śniegu, który przedostawał się do naszego biura za sprawą klientów, którzy nanosili pełno błota. Mamy przed wejściem wycieraczki ale one nie dawały sobie rady przy większych opadach.

Nasze tanie wykładziny dywanowe były paskudnie zabrudzone, a doczyszczenie ich kosztowałoby więcej niż wymiana. Szef znowu zabrał mnie do sklepu z wykładzinami, ale tym razem pozwolił mi wybrać najlepsza wykładzinę, która nadal nam służy.