Praca z korporacji jest śmiertelnie nudna. Każdego dnia to samo. Wstaję rano, dojeżdżam samochodem do pracy, wchodzę do biura i spędzam tam od ośmiu do dziesięciu godzin.

Pomysł na własny zespół na wesele

zespół na weseleJeśli mamy nadgodziny, bo musimy skończyć bardzo ważny projekt, który musi być zrobiony na wczoraj. Na krótką metę można tak żyć, ale w dłuższej perspektywie się nie da. Pracowałam tam przez pięć lat, od czasu skończenia studiów i miałam już dosyć. Każdego ranka kiedy wstawałam miałam ochotę to wszystko rzucić, zadzwonić i powiedzieć, ze już nie przyjdę do pracy, ale perspektywa braku wypłaty mnie stopowała. W końcu jednak przyszedł upragniony dzień wypowiedzenia, postanowiłam założyć własny cover band. Zawsze lubiłam śpiewać, występować na scenie, nie miałam problemów z przemowami publicznymi, więc czemu nie?
Nie jest to praca od ósmej do szesnastej, gdzie muszę dojeżdżać codziennie w to samo miejsce. Za każdym razem jest inna para młoda, inne wesele, inni ludzie, inna zabawa. Taka zmienność jest bardzo dobra, a nie taka rutyna jak w korporacji. Znalezienie innych osób z Warszawy, które chciałby by ze mną grac nie było proste, ale czego się nie robi dla zdobycia pracy. Wiedziałam, że zespół na wesele to coś czego mi trzeba, odmiana której potrzebowałam. Bez względu na to czy mieszkałabym w Poznaniu czy Gdańsku, w tej firmie czy w innej i tak bym się tam męczyła, a tak jestem w swoim żywiole. Zespół na wesele to najlepsze co mogłam wymyślić i nie żałuję podjętej decyzji.

Może za kilka lat stwierdzę, że znowu przyda mi się jakaś zmiana, ale na razie jestem z tego bardzo zadowolona. Cover band to jest to!

Kategorie: Praca